• Wpisów:37
  • Średnio co: 63 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:12
  • Licznik odwiedzin:9 375 / 2427 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

jeszcze jakies 10 dni.


wracam i mam duzooo planow.

Trzeba ogarnac dupe. | hahahahah |!




Pozdrawiam moja Ize. ♥ ty chuju : d
  • awatar AIRA.: bardzo dobry tytuł :P Jeśli chcesz, wpadnij :) Miło będzie, gdy dodasz do obserwowanych :* ♥
  • awatar unicorn.: Ooo fajna piosenka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiejsza niedziela najlepsza <3
Woda, gorąco, plażing & kompieling : D
Wybawiłam się, popływałam i cały czas się śmiałam... : )

Będzie mi was brakować, oj będzie.
Ogólnie 3B i tej szkoły : x
zżyłam się z wszystkimi, przyzwyczaiłam się do tej szkoły. No ale trudno, takie jest życie.
Dużo wspomnień, niezwykli ludzie...
+ Mam dużo zdjęć, najwięcej to z dzisiaj ;*

- Iś, Lolka, Ań, Tyna, Sylwia, Kamil, Seba, Dami, Hubert i jaaa

dziękuje <3
<3 <3 <3 <3 24.06.2012
  • awatar unicorn.: Ooo miło że Ci się powodzi ;) Czekam na kolejne wpisy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Przepraszam, że nie pisałam. Jakoś tak wyszło, po prostu...

Co u mnie?
- *idę do technikum, kierunek geodeta*
- *cały lipiec spędzę w Rzymie*
- *średnia po III gimnazjum* - 4,39 [4,4] ;D
- jest dobrze, jest dobrze....

+ Trzeba się ogarnąć.

Kurwa, kurwa, kurwa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przy takiej temperaturze można zwariować
ale lepiej tak, niż jeżeli byłoby zimno
Znowu zaczyna się " jedziemy nad wodę xD "
Caaaaaaaaaały tydzień wolnego, fajnie
Jej, wszystko wraca, ciężko o tym zapomnieć,
ale przecież trzeba żyć dalej! Jeszcze wszystko będzie ok, jak kiedyyyyś! Jesteśmy młodzi, wszystko przed nami.Przecież nikt nie jest idealny. : )

Inspiracje ;
 

 


*Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.*

— Antoine de Saint-Exupéry


Hahahaha ostatnio szydery same ;* : )
Dziękuje za wszystko,
wam wszystkim ; ) . <3 ♥
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 


Idę wzdłuż Moskwy
Do Parku Gorkiego
Wsłuchując się w wiatr zmian
Sierpniowa, letnia noc
Mijają mnie żołnierze
Wsłuchując się w wiatr zmian

Świat się kurczy
Czy kiedykolwiek pomyślałbyś
Że moglibyśmy być tak blisko, jak bracia?
Przyszłość wisi w powietrzu
Czuję ją wszędzie
Niesiona wiatrem zmian

Zabierz mnie w magię chwili
W noc chwały
Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
Niesione wiatrem zmian

Idę ulicą
Odległe wspomnienia
Na zawsze pogrzebane w przeszłości
Idę wzdłuż Moskwy
Do Parku Gorkiego
Wsłuchując się w wiatr zmian

Zabierz mnie w magię chwili
W noc chwały
Gdzie dzieci przyszłości dzielą swe sny
Z tobą i ze mną

Zabierz mnie w magię chwili
W noc chwały
Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
Niesione wiatrem zmian

Wiatr zmian
Wieje wprost w oblicze czasu
Niczym burzowy wiatr, który zabije w dzwon wolności
Dla spokoju umysłu
Niech wyśpiewa twoja bałałajka
Co zagrać chce moja gitara

Zabierz mnie w magię chwili
W noc chwały
Gdzie dzieci przyszłości dzielą swe sny
Z tobą i ze mną

Zabierz mnie w magię chwili
W noc chwały
Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
Niesione wiatrem zmian


* Jest dobrze : ) *


Napoleon Bonaparte ;

"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć."

"Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem."

*Dla moich Polaków nie ma rzeczy niemożliwych.*

"Kapitulacja to próba ocalenia wszystkiego, oprócz honoru."

*Opinia publiczna to dziwka.*

"Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać."

"Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać."

*Ustępować w pewnych sprawach jest często najlepszą polityką.*
 

 

30.




Hej, możesz powiedzieć światu
Że wyjeżdżasz
Możesz spakować się
I wznieść się na skrzydłach
Możesz powiedzieć im wszystkim
Że to koniec
Ale podczas gdy będziesz machać na pożegnanie
Ja będę się coraz bardziej zbliżać.

Stań tam i popatrz mi w oczy
I powiedz mi, że to wszystko co mieliśmy to kłamstwa
Pokaż mi, że Ci nie zależy
A ja stanę tutaj jeśli wolisz
Tak, zostawię cię bez słowa
Bez słowa

I możesz powiedzieć światu
Że jesteś zmęczona
Ale twoje wymówki są do niczego
Ponieważ ja wiem że kłamiesz
Za każdym razem gdy patrzę na ciebie
Widzę całe to cierpienie
Po prostu wróć do moich objęć
Nie pozwolę ci stać się niczym.

Stań tam i popatrz mi w oczy
I powiedz mi, że to wszystko co mieliśmy to kłamstwa
Pokaż mi, że Ci nie zależy
A ja stanę tutaj jeśli wolisz
Tak, zostawię cię bez słowa
Bez słowa










__________________________________

komentować wpis poniższy, : ) .
 

 

Fajnie, że jest już *wiosna* , bo znów będzie kolorowo na dworze, wszystko będzie lepsze : )

Po środzie, spędzonej na mieście rozchorowałam się, wczoraj 39 stopni gorączki i dreszcze, dlatego siedzę w domu.
Szkoda, bo lubię chodzić do szkoły : c

_____________________________________



*Można z całym światem wygrać wojnę, a ze sobą przegrać jedną bitwę - i ponieść całkowitą klęskę.*

_______________________________________

Hahahah, dziewczynki, kiedy kolejna *akcja*? : D
I + J + JA : D ♥

_________________________________________

A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
— Andrzej Sapkowski


*Jeżeli nie narodzimy się na nowo, jeśli nie uda nam się spojrzeć na nasze życie raz jeszcze, z dziecinną prostotą i entuzjazmem - to gubimy sens życia.*
— Paulo Coelho
 

 
Powinnam Cię poznać dużo wcześniej.
Dziewczyno, Jezu, Ty jesteś wpaniała, aaaaaaaaaaaaaaaaa kurwa, no nie mogę ♥

Te przemowy, to jak mnie pocieszasz i jak Twoje słowa trafiają do mnie, kurcze, to jest coś *magicznego* , i to, że mnie wysłuchasz i jesteś taka fajna dla mnie , chociaż często mam ci wpierdolić , to, że jesteś taka śliczna , i twoje nogi , aaaaaaaaaaaaaaaaaahh ,
to, że jesteś sobą. UwielbiaM ♥ ♥ ♥

_____________________________________________


Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw.
— Phil Bosmans


*a ja będę Twym Aniołem* ...





_________________________

Dziewczyny ogólnie to mam urwanie głowy, ale jak znajdę czas to wszystkie was odwiedzę . : **
 

 

OMG, co za wspaniała sobota
jaka jestem happy, mimo wszystko <3

Teraz tylko wykonać jedno *zadanie*
Ahh <333333

Iza, Justyna, Anka, Karolina : *

I Ty ♥

__________________________

Wracają wspomnienia, za które bardzo chciałabym Ci podziękować, ale nie stać mnie na to, bo nie mam odwagi. Ale jeśli jesteśmy sobie jak kolwiek przeznaczeni, to los nas i tak złączy....
Mam nadzieję. : )

______________________________


Znowu lepiej być nie może..... ^ ^
 

 


Witaj skurwielu człowieku, Ty stoisz nagi
Nagi Twój umysł wśród Pierwszej Bramy Do Świata Magii!
Dzień dobry stary, hokus - pokus, czary - mary
Nasz styl sprawia dziś, że już jesteś zaczarowany
Punkty magii, poziom mocy, sprawdzam czar i rzucam!
Błyskawicznie setki iskier wypuszcza ma
Różdżka na Ciebie
Ubiwszy-biwszy, czyżby?
Dźwięk jak każdy inny - niby
Jednak jesteś jakiś dziwny!
Przybliżyć? Jasne! To jest Twój pierwszy krok!
Otworzyłeś dziś stronnice Księgi Tajemniczej
To był szok!

Moje myśli, słowa są szalone
Me marzenia w kaftanie uwięzione
O kurwa mać, czy będą silne by sie niego wyrwać? O tak!
Psychodelik, psychodeliczny styl
On zaczyna być mną, ja zaczynam być nim!
O Jezus Maria, jak mnie to rajcuje
Poje... słowem myśli uwolnione!
Hej, człowieku, przemyśl to
Nasz szpital jest wolny, choć panuje tam tłok!
Jestem Macho - złodziej czasu
W mroku nocy, psychicznej niemocy
A czas tik, tik, tiki, tiki, tik, tak...
Tik, tik, tiki, tik, tiki, tik, tak!

To moja Pani stworzyła wiatr
Który pcha mnie do przodu na głębie oceanu!
Ja wierze mojej Pani, przestałem Wierzyć Panu
Ona dla mnie zatrzymała czas
Nie dostrzegłem tych lat, gdy stworzyła
Hardcore-psycho rap
Słona fala tekstu zalewa Ci mordę
W słońcu błyszczy miecz, ostatni wróg padł
Miecz i Magia, nie potrzebna mi jest tarcza
Mój styl - on nie zna obrony
Liczy sie atak, ostatni wróg padł
Narodził sie nowy! Ja go odnajdę!
Zakon Marii wchodzi w tłum!
I sztrumf, sztrumf, misia bela
Misia, Kasia, komfacela
Misia a, misia be, misia Kasia kom-fa-ce...
Wypadło na Ciebie!

Psychodela, psychodeliczny styl
My walczymy dla niego, my walczymy wraz z nim! x4

Metr, metr po metrze, krok po kroku
Ponad Twoim zrozumieniem, twarzą w twarz
Z przeznaczeniem
Jajonasz - (Jajonasz na scenie)
Strażnik Bram wychodzi z mroku
I do boju! Sprawdź to, sprawdź MC
Jest czas, on nadszedł by zmierzyć sie
Spójrz na mą zbroje, przenosze
Tamten świat na ta stronę!
Błysk, dym! Brama stoi już otworem
Jestem gotów do walki! Pytasz czy nie brak mi odwagi
O nie!
Zakon Marii mknie jak rydwan po nieboskłonie
Sprawdź mój styl, Magiczna szkoła
Tajemnej Księgi pierwsza odsłona!
Nadszedł czas na skok w 97 rok!
Proszę o zbliżenie. Jajonasz na scenie, sprawdź to!

Psy-Psychodela wyłoniła sie nagle
Ja jestem Rahim, ja zostałem diabłem!
Me kły błyskają w mroku, wciągam powietrze
Już jestem w amoku!
Psychodela, ma Pani jedyna
Wdarła się w mą dusze i coś tam zostawiła
Poczułem energie i wiedziałem, że musze
No właśnie!
Atak nastąpił błyskawicznie
Stworzyłem klimat mroku i zostałem mistrzem!
Ciemność ogarnęła nas
My jesteśmy Zakonem, my walczmy dla was!

Czy chcesz stanąć ze mną w szranki?
Dobądź miecza i do walki!
Niech Zakon osądzi, kto najlepszy jest!
Ten, kto pozna moc mej Magii
I psycho styl - on dodaje mi odwagi i władzy!
Bo gdy nadchodzi MM
Jesteś tutaj nikim, nikim, jesteś tutaj
Błe-o-błe-o-błędem!
Niech powącha mój miecz MC (i poczuje ciężar)
Który jest na dnie!
Dnie, dnie, gdzie, gdzie, gdzie to jest,
Gdzie to, to, ta... Aaaaa! Psychodela nie ma dna!

Ja B.U.C. też jestem szalony
Całuje dłoń mej Pani, całuje dłoń mej żony
Psychodela - tak brzmi jej imię
Tylko ona mnie podnieca, tylko dla niej żyje!
A czas tik, tiki, tik, tik, tiki, tak!
Nasza grupa jest coraz bardziej zgrana!
Przykuta do muru, w mroku zaczajona
Ten czas, on płynie szybko!
Pękną łańcuchy, zdobędziemy to wszystko
Co od dawna w mózgach mamy urojone!
Psychodelicznym stylem rozbijemy waszą zbroję!

_________________________________________

Pogoda świetna ♥ Humorek świetny ♥
Wielkimi krokami do wakacji ♥ Mam zajebistych przyjaciół ♥ Zrytą banie ;D ♥
Jestem szczęśliwa...♥

*To, czy jesteś szczęśliwy, zależy od tego, czy sobie na to pozwolisz. Przestań myśleć o złych rzeczach, a wszystko będzie lepsze*

________________________________________________
Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie.
— Phil Bosmans

___________________________________

Jaram się Tobą jak dziecko lizakiem ♥

_____________________________
Przez noc droga do świtania -

Przez wątpienie do poznania -

Przez błądzenie do mądrości -

Przez śmierć do nieśmiertelności.
— Roman Zmorski

+ w poniedziałek bierzmowanie. : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Ziomki przepraszam, że nie pisałam .
______________________________________

Dzisiaj niedziela, dziwny dzień, ale da rade.
Wieczorem przejdę na wasze blogaski, niunie ;*

U mnie trochu się zmieniło,
jest tak *dobrze* że lepiej być nie może : )
Chyba że.... : ) ♥
Nie ma już śniegu, Bogu dzięki.

Czuje się znacznie lepiej.
_____________________________


+ kurcze, trzeba się ogarnąć z tą nauką, bo w kulki lecę strasznie ... : O
Ma być średnia 4.5 , o . : )


Wszystkiego najlepszego
To pomyśl życzenie

Proszę przyjmij moje przeprosiny, myślę jakby to było
Byłbyś *małym aniołem*, czy też *aniołem grzechu?*
*Chłopczycą której wszędzie pełno, trzymającą z chłopakami*
A *może małym twardzielem z pięknymi brązowymi oczami*
Zapłaciłem za morderstwo zanim określili płeć
*Wybór naszego życia zamiast twojego oznaczało twoją* śmierć
*Nigdy nie miałeś szansy żeby otworzyć oczy*,
Czasem zastanawiam się czy będąc płodem walczyłeś o swoje życie
*Byłbyś małym geniuszem* ? *Zakochanym w matmie*?
Bawiłbyś się w szkolnym mundurku i mnie tym złościł?
Byłbyś małym raperem jak twój tato The Piper?
Sprawiłbyś żebym rzucił palenie znajdując jedną z moich zapalniczek?
Myślę o twoim tonie skóry i o kształcie twojego nosa
I sposobie w jaki byś się śmiał i czy mówił szybko czy wolno
Myślę o tym każdego roku, więc złapałem długopis
Wszystkiego najlepszego, *kocham cię kimkolwiek byś nie był*

Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
(*Popełniłam błąd*)

*Mam milion wymówek* dlaczego umarłeś
Inni ludzie mają własne powody do zabijania
Kto ma prawo powiedzieć że by się udało, a kto ma prawo powiedzieć że nie
Byłem młody i pod presją, ale wystarczająco stary żeby być ojcem
Strach przed zostaniem ojcem nigdy nie zniknął
Myślę o tym często popijając moje piwo
*Moja wizja rodziny była sztuczna i fałszywa* ,
*Więc kiedy przyszedł czas na tworzenie*, *popełniłem błąd*
Teraz masz młodszego brata, może to tak naprawdę ty
Może naprawdę wybaczyłeś nam wiedząc, że byliśmy zagubieni
Może za każdym razem kiedy się uśmiecha to uśmiechasz się ty myśląc z dumą, że twój ojciec w końcu postępuje właściwie
Nigdy nie powiem kobiecie co ma robić ze swoim ciałem
Ale jeśli nie kocha dzieci, wtedy nie możemy zaszaleć
Myślę o tym każdego roku, więc złapałem długopis
Wszystkiego najlepszego, kocham cię kimkolwiek byś nie był

Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Tak
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
(Popełniłam błąd)

Z niebios do łona i znowu do niebios
Od końca do końca, nigdy nie mając szansy zacząć
Może pewnego dnia będziemy się mogli zobaczyć twarzą w twarz
W miejscu bez czasu i przestrzeni

Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
Wszystkiego najlepszego
(To co brałam za sen)
Pomyśl życzenie
(Było tak prawdziwe jak się zdawało)
(Popełniłam błąd)


__________________________________

Nad wszystkim, co robię, unosi się niezłomne poczucie ironii.
— Jim Morrison


Bez marzeń to miejsce byłoby puste. Amen


 

 

*Gdy odczuwamy brak samych siebie, wszystkiego nam brak.*
— Johann Wolfgang Goethe


*W samotnej ciszy kształcą się talenty, a charaktery śród odmętu świata.*
— Johann Wolfgang Goethe

*Najbardziej śmieszne pragnienie to pragnienie podobania się wszystkim.*
— Johann Wolfgang Goethe

*Błędy człowieka czynią go sympatycznym.*
— Johann Wolfgang Goethe

*Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne.*
— Johann Wolfgang Goethe

*Jeśli człowiek zastanawia się nad swym ciałem i nad swą moralnością, to zazwyczaj stwierdza, że jest chory.*
— Johann Wolfgang Goethe

Trochę wolnego. Teraz rekolekcje, nawet.
Ten chłopak jest niesamowity *;o* M.
Wreszcie się zdecydowałam jaką wybieram szkołę,
stało się coś niezwykłego, ale ciiiii... ♥
Thank's G.

Zakochałam się w bobasssie, dziwne, przecież nie lubię dzieci . *;u*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 


Puste przestrzenie, po co my żyjemy?
Opuszczone miejsca, zgaduje że znamy wynik?
Dalej i dalej...
Czy ktokolwiek wie czego poszukujemy?

Kolejny bohater, kolejna bezsensowna zbrodnia.
Poza kurtyną w pantomimie.
Nie odkładaj słuchawki!
Czy ktokolwiek chce to jeszcze ciągnąć?

Przedstawienie musi trwać!
Przedstawienie musi trwać!
Wewnątrz moje serce pęka
Makijaż może spływać
ale uśmiech wciąż pozostaje.

Cokolwiek się zdarzy, pozostawię to wszystko szansie.
Kolejne strapienie, kolejny nieudany romans.
Dalej i dalej...
Czy ktokolwiek wie po co żyjemy?

Chyba się uczę, muszę być już bliżej
Za niedługo będę skręcać, już zaraz za rogiem.
Na zewnątrz zbliża się poranek
Ale wewnątrz, w ciemności boleję aby być wolnym.


Przedstawienie musi trwać!
Przedstawienie musi trwać!
Wewnątrz moje serce pęka
Makijaż może spływać
Ale uśmiech wciąż pozostaje.

Moja dusza jest pomalowana jak skrzydła motyli.
Wczorajsze baśnie urosną, ale nigdy nie zginą.
Mogę latać moi przyjaciele!

Przedstawienie musi trwać!
Przedstawienie musi trwać!

Stawię temu czoła z szerokim uśmiechem
Nigdy się nie poddaję
Trwając z przedstawieniem
Będę na szczycie, Przesadzę z tym
Muszę znaleźć wolę aby dalej prowadzić

prowadzić to
prowadzić to przedstawienie

przedstawienie musi trwać.



Dzisiejszy dzień z Izą, wygłupianie się, śmianie w chuj, spanie i w ogóle chillout , niunia,
KOCHAM CIĘ, wiesz? : *


*Aby zerwać z nawykiem, wyrób sobie inny, który go wymaże.*
— Mark Twain

*Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś.*
— Julian Tuwim

*Nie staraj się, aby ludzie zrozumieli intencje twoich czynów. Ludzie ich nigdy nie zrozumieją i nie ma w tym żadnej niesprawiedliwości. Bo sprawiedliwość to pościg za chimerą, która jest wewnętrzną sprzecznością.*
— Antoine de Saint-Exupéry
 

 
*Jeśli popatrzysz na kres życia nie jak na karę, lecz jako na prawo natury, i wygnasz z serca strach przed śmiercią, odtąd żaden *lęk* nie ośmieli się zakraść do niego.*
— Seneka Młodszy

Chillout ♥ Pih ♥
Na dworze jest coraz cieplej, lajk it ♥
 

 


*Czasem życie się sypie
jak się jebie , to nie raz wszystko*
na raz i bardzo blisko,
Nakaz, po niektórych przyszedł ,
zaraz wyszedł w kajdanach
i kolejna z rana zapłakana mama.
Żegna syna którego dopadła kara,
kiedy życie się sypie wtedy *postawa twarda*,
*choć psychika zdarta*,
nigdy nie licz na farta,
tu trzeba ogarniać bo psów mundurowych armia .
*Życie się sypie kiedy ktoś kogo kochasz,
zostawia cie w chuj a tym sam gnijesz w lochach*.
Życie się sypie , kiedy ktoś bardzo bliski ,
ktoś jak przyjaciel ma *charakter dziwki*.
I nawet nie wiesz ile razy *wbił Ci nóż w plecy*,
*dla takich suk metalowy sznur wtedy*.
Lub kiedy, znów zostaje dług biedy,
znów wpłacasz mu kolejne sety .
A komornik znowu puka , sądowy sługa ,
toniesz w długach jaki kraj taka waluta.
Ja pamiętam , parę ważnych życia przykazań,
dzięki czemu nie pękam , tylko *przed Bogiem na kolana*.
Każda *rana*, ziom *zostawia blizny*,
podnoszą się *nie wszyscy*,
a raczej Ci nie liczni,
ja jestem z tych pierwszych nie zależnie od porażki,
mam ambicje *dojść do czegoś* co zapewni mi dostatki.


Czasem, życie się sypie i nie możesz nic poradzić,
*kiedy wszystko co kochałeś nagle zaczyna cię ranić*,
*możesz się załamać i do ręki wziąć żyletkę
podjebać swoje żyły i zatrzymać swoje serce,
a może zacisnąć zęby i ruszyć do ataku ,
kto zamuli ten odpłynie trzeba działać chłopaku!*.
Czasem życie się sypie *i temu nie poradzisz* ,
ważne by w najgorszej lipie pozostać *elegancki*.
Język za zębami i z deka *wyobraźni*
cały czas do przodu gramy uliczne rapsy,
nie umrzemy z głodu bo umiemy sobie radzić,
międzymiastowa zmowa, piona WARIATY.
Czasem życie się sypie jak kurwa na pigalaku,
wiatr w oczy wieje, życie pełne dramatów,
ale *zawsze damy rade*, proste chłopaku
oby tylko sprzyjał fart w wykonywanym fachu.
Ja daje Ci prawdę na wyobraźnie
byś to co robisz przemyślał dokładnie ,
byś się zastanowił czy twoje ruchy,
na prawdę są warte tych kilku lat puchy.
*Czy twoja kobieta której dałeś serce ,
do końca życia może być twoim szczęściem*,
czy masz koleżkę co odda Ci nerkę,
*czy masz koleżkę co za ciebie uciąć rękę, by dał*.
Ja daje prawdę na bit ,
powiedz mi co czujesz jak rozpierdalasz kwit,
ja o tym rapuje, że *warto jest żyć,
mieć własne marzenia i do przodu iść*.


Czasem życie się sypie ,
po całości, *po kolei co dzień dochodzi kłopotów*
żyjesz *sam w beznadziei*,
wczoraj się żaliłem bratu ,
że dopadło mnie fatum,
dzisiaj wokół mnie mrok już nie jestem pół na pół.
Maniura poszła w długą, z serca krew wycieka,
nie daje rady długą , a wierzyciel ciągle czeka.
*Znowu racze się wódą, znowu bania do lusterka*,
*kostucha już zerka, CHODŹ KURWO JUŻ CZEKAM*. <3
Posypane życie jak krechy na lusterku ,
*we mnie wojna* , manifestacja fajerwerków,
*nie próbuj mnie zrozumieć* Ty bananowy frajerku,
bo dla ciebie problemem tłusta plama na sweterku.
Ojejku Ty chujku ,nie żałuj mnie cie proszę,
*me życie jak puzzle by je złożyć się podnoszę*.
*Po raz kolejny Boga o kolejną szansę proszę,
czasem każdy ma lipę, dorzucam swoje trzy grosze*.


*Czasem gdy to życie sypie się , wiem wtedy na pewno ,
wrócą piękne dni i razem rozjaśnimy ciemność.
Lata płyną wciąż my pamiętajmy jedno,
umarłych trawi piach, my musimy wstać i biegnąć.
Gdy to życie się sypie , to wiem na pewno,
wrócą piękne dni i razem rozjaśnimy ciemność.
Lata płyną wciąż my pamiętajmy jedno,
umarłych trawi piach, my musimy wstać i biegnąć*.

*Nigdy nie poczujesz mego bólu,
nigdy jego nie zrozumiesz, nie doświadczysz królu*,
Musiałbyś przeżyć co ja iść tymi drogami
ale tak poplątane , że *zgubiłbyś się między wierszami*.
To *choroba która co dzień mnie dobija*,
*zabrała mi świat, bo pomieszała w głowie żmija*.
Najpierw więzienna jedna cela , teraz szpitalne kojo
stoję twardo, bo *ten rok kosztował mnie słono*.
Straciłem wiele , najważniejsze rzeczy,
od *wolności przez miłość po zdrowie i nic nie cieszy*.
Wszystko po kolei jeszcze więcej nie jest łatwo,
nie jest łatwo ale jebać te bagno.
*Jakoś nadal żyje mam w sobie wiele nadziei*,
że wszystko się odmieni i znów nie zwyciężeni.
*Przetrwać te chujowe chwile i doświadczeni przez ten los
i Boga naznaczeni*.
O czym miał bym teraz mówić, o imprezach dupach ?
o ściupach , Dziesionach czy o tych żywych trupach,
którzy sami siebie oszukują *plastikowe* trendy,
zdrady i ćpanie , *głupcze droga nie tędy*.
Była - była moim światłem, moim życiem ,
chciałem z nią na szczyty świata wchodzić, dostałem porycie,
*to życie, mnie nawróciło kochana*.
*Jeśli nie Ty, to inna ze mną będzie pić szampana*.
Tam, gdzie droga prowadzi w lepsze czasy
każdy z mojej bandy razem ze mną ,nie zbaczamy z trasy.

Czasem życie się sypie i *padasz na kolana*,
gdy *wolność kochana zostaje Ci zabrana*,
a z rana na kwadrat wjazd chama,
później przesłuchania odmawiam zeznania.
48 transport i *zamyka się brama*,
życie się sypie, a dla rodziców *dramat*,
wspomnienia, marzenia, plany wszystko oddala się,
pogoda w kratę, wyrok na klatę, *zasady twarde*,
trzymaj gardę, no i z fartem.
Ty zapadasz w letarg Ja nie , bo *nienawiść napełnia mnie*,
odcinam się, to miejsce budzi *bestię*,
nie dla wszystkich Rap, *świat przestępstw*.
Ulica nauczyła mnie , że *nie ma co się łamać*.
Życie się sypie *na swoje trzeba stawiać*,
*bariery łamać znów*, bliskim pomagać,
lament jakich stu, w paranoje nie wpadać tu,
dla swoich swój, Sadam NDW-W-W


Pozdrowienia dla wszystkich, którzy wiedzą, co to znaczy....

Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. *Cierpienie fizyczne* i *cierpienie duchowe*. *Cierpienie fizyczne się znosi*. *Cierpienie duchowe się wybiera*.

*Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść*.

*Czekanie sprawia ból. Zapomnienie sprawia ból. Lecz nie móc podjąć żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem.*

*Istnieją jedynie takie ograniczenia, które sami sobie narzucimy*.

*Ból przecierpiałeś przecierp teraz szczęście*




— Éric-Emmanuel Schmitt
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 

19.

*Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne.*
— Carlos Ruíz Zafón
Cień wiatru

*Kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.*
— Carlos Ruíz Zafón
Cień wiatru

*Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta.*
— Carlos Ruíz Zafón
Cień wiatru

*Jedna z pułapek dzieciństwa polega na tym, że nie trzeba rozumieć, by czuć. Kiedy rozum zdolny jest pojąć, co się wydarzyło, rany w sercu są już zbyt głębokie.*
— Carlos Ruíz Zafón
*Wtedy inaczej myślałem co mi życie przyniesie.
Wielkie nadzieje na demol, dzieciak zagubiony w lesie.
Nie dowierzał, że dla miasta, może zrobić wiele.
Element życia w rapie, syzbkop ostawione cele.
Samo życie narkotykiem, dla mnie to priorytet.
Dajcie mi spróbować, a publiczność będzie krzyczeć.
Wiedziałem, że im więcej włoże, tym więcej dostane.
Dziękowałem Bogu, za te dary co mi dame.
MYślałem, że cąły świat leży u mych stóp.
Dumny, że nagrywam rap, chociaż nie znam nut.
Pierdolić sławe, chciałem życia bez rozgłosu.
Walka z wiatrakami, ale w oryginalny sposób.
Źle rozumiane sprawy, komercja, synonim- legal.
Album jest do pizdy, bo sie zajebiście sprzedał.
Przefora ginie, tak jak czyste myśli w dymie.
Źle myślałem, czas ucieka, Panta Rhei, wszystko ginie.
REF: Tak to czuje, co jest chwilą tu jest
Wszystko zmienne, drogi kręte- nie polegne.
Życiepłynie, wierze w siebie- to starczy.
Panta Rhei, samo życie- sami ciąg dalszy./ X2
Pamiętam kawał deski, tracki, przeźroczyste kułka.
Fundation pod nogami, olie graind i zejście z murka.
Myśle sobie: a jak, kiedyś skończe- no tak.
W końcu dokonam wyboru, gdzieś ma koniec ten szlak.
Że luta- oczywiste, zbędne są dowody.
Kręcisz kick flip'a, kleisz i kolejne schody.
4 decki na frontside, switches beckside na noseslide.
Jeden osiem murek kończysz, fakie na nosegrinde.
Ciągle podzielony zdawałem sobie sprawe:
Jedno traktuj serio, drugie tylko jak zabawe.
Nie potrafie jednak, sprawiedliwie dzielić czasu.
Źle wykonany trik, nie wywołał już chałasu.
WYbrałem- moja to życzenie, sam chciałem.
Decyzja przemyślana, o jednym pamiętałem.
Wybrać wielkie rzeczy, przebierając w rzeczach małych.
Posłuchałem serca- szacunek dla wytrwałych.
REF: Tak to czuje, co jest chwilą tu jest
Wszystko zmienne, drogi kręte- nie polegne.
Życiepłynie, wierze w siebie- to starczy.
Panta Rhei, samo życie- sami ciąg dalszy./ X2
Wszystko płynie, wszystko zmienia się i czas do przodu biegnie.
Nie polegne, życie zmienne, że jest stałe to są brednie.
Nie ptrwała jest natura tego świata.
Bo zapierdalał czas, zapierdala, zapierdalać będą lata.
Wszystko to jest we mnie, Wielkopolske trzymam w duszy.
To są fundamenty, których żaden sztorm nie ruszy.
Życiepłynie,tak jakmiastem płynie Warta.
To wszystko już historia- zdrapka dawno zdarta.
Ja dalej jestem, nie chce jak pieniądze zniknąć.
Stać mnie na rozmowę, Ty możesz tylko piknąć.
Nie chodzi o przechwałki, jestem w stu procentach pewny.
Że u mnie świeci słońce, u Ciebie dzień ulewny.
Nie poprawny optymista, czy to was uderza?
NIe wierzysz? Zapytaj się Sarmatów albo Meza.
Że wierze w przyszłość, chociarz to znak zapytania.
Przeminie pewnie do następnego spotkania.
REF: Tak to czuje, co jest chwilą tu jest
Wszystko zmienne, drogi kręte- nie polegne.
Życiepłynie, wierze w siebie- to starczy.
Panta Rhei, samo życie- sami ciąg dalszy./*




Cień wiatru
*


A teraz rozmawiam z Alexem na skype , ale on udany gra mi na gitarze, bo mam doła. *Buu*
  • awatar Gość: "Cień wiatru"-jedna z moich ulubionych książek, jakie czytałem!
  • awatar i want to die.: Mega!
  • awatar mevey: Zazdroszczę Ci, istniejesz, a o mnie już nikt nie pamięta...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
*Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.*
— P/C


Raz dwa, raz dwa, raz dwa
To cos wiecej niz rap
Pih, Peja. Zbyt duzo bólu

To kawałek o cierpieniu, moi ludzie znają ból
Zamiast celebrować cud swych narodzin robią gnój
*Pogubili się w tym życiu, które dało im popalić
Ja też należę do nich, bo zdarzyło się nawalić*

*Tu się nie ma czego chwalić, nie ma komu się żalić
Zbyt dużo bólu* w czasach pierwszych nielegai
Jeszcze wcześniej *za dzieciaka, nie chce już tego pamiętać*
*Każde spierdolone święta, awantury, cały w nerwach*
Jak pomóc sobie przetrwać w tak złych okolicznościach
Możesz po tym nas poznać, *wychowani na przykrościach*
*Życia codziennego, ja innego nie pamiętam
I tak nieźle funkcjonuje chociaż jestem aspołeczniak*
Ten co *wiele cierpiał nie potrafi tego zrzucić*
*Bo balast jest zbyt ciężki łatwo można się wkurzyć
Ty nie musisz się w to wczuwać jeśli miałeś fajny dom
Kiedyś spytam Cię co znaczy mieć spokojne dzieciństwo*

*Zbyt dużo bólu nienawiści, znieczulicy
Zbyt dużo bliźnich naznaczonych przez blizny
Zbyt wielu bliskich których tracisz w życiu szybkim
Zbyt duże drzyzgi już się gubię w tym wszystkim*


Skąd u mnie ta wrażliwość ponad miarę skoro sapie
O prawie każdą bzdurę jak służbista gram na apel
*Zapanować nie potrafię nad swoimi emocjami*
Szybko się wkurwiam i wybucham jak dynamit
Bo tu gdzie prawo pięści było wychowawczym gryfem
Możesz o tym gadać z Rychem dyskutować wątpię
Pod prąd ku marzeniom ten *skazany na porażkę*
*Już na pierdolonym starcie na przeżycie miałem parcie*
Miałem niezły pasztet, *nie wiedziałem co to wsparcie*
*Cale życie o coś walczę ze wszystkimi zażarcie
Ile dala byś miłości zawsze będzie mało siostro
Ten co debet ma na koncie w uczuciach chce mieć odskok
Od całego syfu który znam bez znieczulenia*
1976 aż do teraz chce to zmieniać
Trudny dzieciak to nie ksywa trudny dzieciak to jest model
To wytwór *społeczeństwa które nie jest wzorcowe*

*Ból nosze w sobie już na zawsze tak będzie*
*Nie potrafię* go porzucić w poczuciu krzywdy grzęznę
*Narazie to wyszedłem na super prosta.*
Nieźle!
Ilu jest takich dzieciaków którzy mówią *nie dobiegłem?!*

*Zbyt dużo bólu nienawiści, znieczulicy
Zbyt dużo bliźnich naznaczonych przez blizny
Zbyt wielu bliskich których tracisz w życiu szybkim
Zbyt dożę drzyzgi już się gubię w tym wszystkim*

Składam z papieru kolejny samolot
Wyrzucam go w górę, *wiatr wieje mi w oczy*
Po chwili pikuje, *życie staje się zgrozą*
Ocean oddaje ciało ofiar, katastrofy
To *świat* naszych marzeń,*który legł w gruzach*
*Człowiek, coraz więcej bólu, aż przestajesz czuć cokolwiek*
Cieplej wódki duży hałst, *idę przez to w ciemno*
Nie jestem sam bliscy, zmarli są już ze mną
Oni dają mi siłę kiedy nie mam jej już
Tych kilka straconych dusz wzbija w powietrze kurz
Żeby funkcjonować ty tez musisz pić
*Bo potrafisz oddychać ale nie potrafisz żyć*
*Stoisz w oknie wspominasz patrzysz na ten cmentarz
Pamiętasz... nadzieja umierała ci na rekach*
*Klękasz z oka odrywa się łza
Dłonie na kolanach nie wygładzą kantów dnia*
Wokół cisza wybierz jedna z dróg
*Czynnością życia zwątpienie* *wiara* *Bóg*
Sam na sam, *sam, sam ze sobą*
Gdy *nie masz już siły* pluć w twarz wszystkim wrogom
*Chciałbym Ci pomóc,* serdecznie z serca,
*Ale to tak jakby ślepiec chciał prowadzić ślepca*
*Zbyt dużo bólu,* karty na stół
*Zagubieni w tym samym świecie czujemy ten sam ból*
To co w naszych snach sprowadza na ziemie
*Przez cale życie czuje nie zrozumienie
Demony moje myśli nawiedzają często*
Bronie się agresją.
 

 
— Johann Wolfgang Goethe
Egmont



*Pierwszy kamień* ciągnie za sobą lawinę,
O tej porze zwykli ludzie śpią jeszcze przez godzinę,
*Ona* bierze prysznic,strumień *gorącej* wody,
Z apteki w dłoni, garść *testów ciążowych.*
Policja wali do drzwi,
W środku nocy ktoś ściąga buchy ze spływającej kropli.
*Opuszczasz głowę,ciało zlane potem,
Co za skurwysyn trzęsie tym kalejdoskopem?*
Burzowe chmury,którym nie ma końca,
Wyciskają z ulic ostatni promień słońca.
*Trupia szpetota w oczach, tłumi szczęście,
To oczodoły okien, w zbombardowanym mieście.*
Pęknie tama *nieszczęść,* *wszyscy utoną,*
*Zasną na zawsze* przykryci przeklętą wodą,
*Ręce drżą nie widzisz już świata ostro,*
Nie musisz czytać gazet,wiesz jaki masz horoskop.

*Wszystkich zgniłych sumień cmentarz,*
ciemna strona ludzkiego serca, nie wielu dotrzymuje tempa,*jestem z Tobą* wyciągnięta ręka.

*Motywy są jasne,* *intencje nie czyste,*
Zawsze po stronie swoich jakie to samotne miejsce.
Nie raz przy uchu,zamiera słuchawka,
*Dożylnie fatalizm,w największych dawkach*
Dobry wieczór polska,nadaje znowu z *kraju,
Który nie radzi sobie z falą samobójstw*
Słysze - *Bóg tak chciał,*rzadko dzięki Bogu,
*To sprawy niezatapialne w alkoholu.*
*Pusty pokój,*słuchasz mojego głosu,
*Twój los staje się częścią mojego losu,*
*Tu gdzie czyści jak łza,jak serce Chrystusa,
Wychodzi zawsze od czarnego scenariusza.*
*Chciałbyś się pociąć,udajesz wariata,
Nie obiecuj sobie wiele po końcu świata,*
*Chociaż nadal noc, do góry głowa*
Wiem *gorzkiej* prawdy *nie rozcieńczą słodkie słowa.*

Wszystkich zgniłych sumień cmentarz,
ciemna strona ludzkiego serca, nie wielu dotrzymuje tempa,*jestem z Tobą wyciągnięta ręka.*

Możesz być dziś *nikim,dla całego świata,*
*Pamiętaj* dla niewielu jesteś *całym* światem.
*Usta* ludzi układają się w krzywiznę *kłamstwa*
To prawda lecz *nigdy nie mów - życie chuja warte*
O kilka łez *ubożsi liczymy na cud,*
Za sterylnym parawanem czeka nas *brud.*
Fakty,wiem jak jest,dzieciak studzą,
*Złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom,*
*Wymaga ofiar,życie w okopach,*
Jedno wiadomo ponad wszystko honor,
*Sami siebie pokonujemy przez nokaut,*
I zostawiamy ziemię spaloną.
Wątpliwości *odłóż* na najwyższa półkę,
*To* Cie *wypatroszy,* nabije słomą jak kukłę,
*Siła* *jest* *w Tobie człowieku* ,broń repetuj,
*Na wieki wieków,* *na wieki wieków.*

*Wszystkich zgniłych sumień cmentarz,ciemna strona ludzkiego serca, nie wielu dotrzymuje tempa,jestem z Tobą wyciągnięta ręka.*

*Mądre cierpienie jest sposobem życia i poznania.*
— Anna Kamieńska
Notatnik 1965-1972
 

 


*Ciemna noc,* na drodze gwiezdnej biżuterii księżyc
A może to *ktoś z góry patrzy na nas* z przerębli
*Nic nie jest pewne,* *tym bardziej tutaj*wierz mi
Gdzie jest *dyrygent tej pieprzonej orkiestry ?*
Mgła już opadła, *wszyscy zawiedli*
*Rozczarowanie to chleb powszedni*
*Nie są możliwe już happy end'y*
Wszystko jest jasne, pierdol to, biegnij

*Nie oglądaj się, pierdol to, biegnij*

Mama dobrze mnie wychowała, nigdy tak nie mówię
*Nie jeden pedał by powiedział, że ma wszystko w dupie*
Sto mi niesie krupier, z lodem piję setkę
Dwa palce przy skroni, puść w ruch tą ruletkę
*Gdybym miał pistolet dawno strzeliłbym już sobie w głowę*
Złap tą metaforę, pójdźmy dalej trochę
Stolik, obok życie jak pieprzony poker
Kto zgarnie tą flotę, kto rozbije bank
Być jak John Malkovich, być jak Donald Trump
Na szali wszystko co miałem i będę miał
*Kto odwróci pierwszy wzrok, czyj runie plan*
*To zimny świat,* jedynie *łzy tu parzą*
*Na policzkach ciekły azot*
*Człowieka to wewnętrznie niszczy*
Na co dzień w cztery oczy, twarz pokerzysty
Fałszywe mordy, które były ze mną
Dziś ich uprzejmość jest dla mnie *obelgą*
Kto jest kto, *kto szczery, kto hipokryta*
Komu każde słowo jak piasek w zębach zgrzyta
*Uciekasz, bierzesz rozbieg, skaczesz ze skały
Modlisz się w duchu by anioły Cię złapały*
Znów zabijasz swego Boga, *kryzys wiary*
*Są rzeczy nad którymi nie mamy władzy*

*Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz
Ludzkich uczuć mur, spycha Cię w dół*
*Serce pęka w pół,* *ból,* *pierdol to, biegnij*

*Teraz bierz się porządnie* ale przełykaj po trochu
Mdły jest sok i miąższ strutego owocu
Smak spłynie na wargi, bukiet pogardy
Czujesz tą chemie na przód tej przyjaźni
Nie jedna kuszerka straciła do nas serce
Gdy odbiera poród, załamuje ręce
*Jutro będzie lepiej, niech tylko minie noc* ta
- *To filozofia dobra dla małego chłopca*
Proszę mnie zostaw ze samym sobą
*Rozgrzebany rozdział chce złożyć na nowo*
Mam już odpuścić czy dobrać w Black Jack'u
*Podjąć ryzyko,* zapomnieć o pechu
*Pierdolnąć drzwiami, stamtąd się wynieść*
*Uciec duszą, chociaż bez grosza przy niej*
*Ludzie zawsze widzą to co chcą widzieć*
Znów się stoczyłeś z powrotem pijesz
*To obca ziemia, jesteś jak wróg
Najchętniej by Cię zamknęli, wyrzucili klucz*
*Zaciśnij zęby,* sam niczego nie zmienisz
Uśmiechnij się, *ręce schowaj do kieszeni*

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz
*Ludzkich uczuć mur, spycha Cię w dół*
*Serce pęka w pół,* *ból,* *pierdol to, biegnij*

*Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło
I smucą tym co Ci się udało
Zauważyłeś? *
Te twarze na które już *nie możesz* patrzeć
Zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko
Przynajmniej na chwilę, ale *to jest życie*
*Nie zerwiesz się,* nie na długo
*Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia*

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz
Ludzkich uczuć mur, spycha Cię w dół
Serce pęka w pół, ból, pierdol to, *biegnij*


_____________________________________




Wszystko sprowadza się do *linii.* Linia mety na końcu stażu, czekanie w kolejce do szansy na operację. I wreszcie, najważniejsza, *linia oddzielająca ciebie od ludzi*, z którymi pracujesz. *Nie dobrze jest się zbyt spoufalać, zawierać przyjaźni.* Potrzebne się *granice między tobą i resztą świata.* *Inni ludzie są zbyt zagmatwani.* *Wszystko sprowadza się do linii.* Rysowanie linii na piasku i *modlenie się, żeby nikt ich nie przekroczył.* [...] W pewnym momencie *musisz podjąć decyzję.* *Granice nie oddzielają innych ludzi od ciebie.One odgradzają ciebie.* *Nasze życie jest pokręcone.* Tak już zostaliśmy stworzeni. Więc *możesz marnować czas* na rysowaniu granic, *albo możesz żyć,* przekraczając je. Ale niektóre granice... *są zbyt niebezpieczne, by je przekraczać.* Jednak, *jeśli* odważysz się *zaryzykować,* widok po drugiej stronie jest *spektakularny.*

Chirurdzy, Meredith

Co ma zrobić kobieta, która nie nadaje się ani na żonę, ani na matkę, a jest na te role skazana przez całe życie? Co ona ma zrobić? Należy jej się wiele wyrozumiałości za samo to, że wytrwała - *niektórzy nie wytrzymują, rzucają wszystko.* Przecież to, na Boga, *nie jej wina* - *to tylko kwestia złego obsadzenia roli.*
— William Wharton
 

 

13.



stare ale ładniutkie

*Odważny, to nie ten kto się nie boi, ale ten który wie, że istnieją rzeczy ważniejsze niż strach.*


*Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...*
— Paulo Coelho


*Bo ten, kto raz nie złamie w sobie tchórzostwa, będzie umierał ze strachu do końca swoich dni.*

*Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.*
— Fryderyk Nietzsche


*Nigdy nie zapominajcie! Im wyżej wzlatujemy tym mniejsi wydajemy się tym co nie umieją latać.*
— Fryderyk Nietzsche








*
 

 

12.

*Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie? Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.*
-Paulo Coelho


*Największym błędem jaki możesz popełnić, to myślenie, że żyjesz, gdy w rzeczywistości śpisz w poczekalni życia.*
— Richard Linklater
Waking Life


*!Mamy prawo popełniać w życiu wiele błędów. Oprócz jednego: tego, który niszczy nas samych.*
— Paulo Coelho
 

 



*Pamiętacie, kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. Leżeliście w nocy w łóżku, zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście. Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, książę z bajki - byli na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie dorastacie. Pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają. Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą. [...] Pod koniec dnia, wiara to zabawna rzecz. Pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekujesz. To tak, jakbyś pewnego dnia odkrył, że baśń może się nieco różnić od twoich wyobrażeń. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I nie jest ważne "długo i szczęśliwie", ale "szczęśliwie" teraz. Raz na jakiś czas, człowiek cię zaskoczy, i raz na jakiś czas człowiek może nawet zaprzeć ci dech w piersiach.*

Chirurdzy, Meredith
 

 

9.

*Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła.*

*Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe.*
— Joanne Kathleen Rowling
Harry Potter i Zakon Feniksa

*Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba stawić temu czoło.*
— Joanne Kathleen Rowling

*Lecz wkrótce owładnęło nim okrutne i dominiująco jasne poczucie rzeczywistości: już nie można się cofnąć.*
— Joanne Kathleen Rowling

*Nie musisz się wstydzić tego, co teraz czujesz. Przeciwnie... to, że odczuwasz taki ból, jest twoją największą siłą.*
— Joanne Kathleen Rowling

 

 
Przemoknięte serca miast
I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem
Bo choć zapomniał o nas świat
Mokrzy od stóp do głów nie tracimy nadziei


*Jak kobieta widzi, że ktoś jest smutny, to nie mówi mu nigdy "jesteś smutny". Tak głupio postępuje tylko mężczyzna. Kobieta udaje, że wcale nie widzi smutku - i jest weselsza, milsza, piękniejsza niż zwykle. Wtedy smutek mija.*



*Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał dupy profesorom i opierdalał się przez 4, 6 czy 8 lat? [...] Jakie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?*
— William Wharton

Mhm. ^^
 

 


Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.

Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.

Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.”

Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze.
— Paulo Coelho

 

 

*Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw.*
— Phil Bosmans

x megaśny dzień <3.

*Przez noc droga do świtania -
Przez wątpienie do poznania -
Przez błądzenie do mądrości -
Przez śmierć do nieśmiertelności.*
— Roman Zmorski
 

 

5.

*Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.*
- Oscar Wilde
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

4.

*Świat należy do ludzi, którzy MAJĄ ODWAGĘ marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej.*
— Paulo Coelho


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

3.

*Ludzie za łatwo rezygnują z władzy nad własnym życiem.*
— William Wharton


*Życie, kocham Ciebie nad życie, nie ważne na danie czy na szczycie, wystarczy mi że płynę po bicie, życie, pierdol sie, nie zatrzymasz mnie.*


`pokochaj życie, wtedy życie pokocha Ciebie.
 

 

2.

*Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.*
— Carlos Ruíz Zafón

*Zostaw to, nie ma co roztrząsać, patrz przed siebie, zamiast ciągle się oglądać.*
 

 
*Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.*
— George Bernard Shaw
  • awatar ♥XQxQ♥: świetne ;) witaj na pingerze ;DDD
  • awatar Gość: dokładnie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›